Sitemap

Szybka nawigacja

Widziałeś kiedyś teledysk do piosenki Yeah Yeah Yeahs „Heads Will Roll?”Wspaniale.Jest przyjęcie i koncert, a potem pojawia się wilkołak i morduje wszystkich słodkimi ruchami tanecznymi.Werewolf by Night, „specjalna prezentacja Marvel Studios” – w zasadzie wersja filmu telewizyjnego z ery streamingu – jest właśnie taka.Jest wielka, przerażająca impreza, która wygląda tak, jak można się spodziewać, dopóki nie pojawi się wilkołak.A potem robi się jeszcze lepiej?

Wyreżyserowany przez uznanego kompozytora Michaela Giacchino ze scenariuszem Heather Quinn i Petera Camerona, Werewolf by Night pełni podwójną funkcję jako kochający pastisz gatunków i wprowadzenie kilku postaci z horroru Marvel Comics do właściwego MCU.Podobnie jak komiks z lat 70., na którym jest oparty, Wilkołak nocą podąża za Jackiem Russellem (Gael García Bernal), tytułowym człowiekiem-potworem, który przeżywa upiorną przygodę.Słynny łowca potworów Ulysses Bloodstone nie żyje; potężny relikt, Krwawnik, od którego został nazwany, jest teraz do zgarnięcia, a kilku łowców potworów zostaje zaproszonych do jego posiadłości, aby spróbować wygrać go w konkurencyjnym polowaniu na potwory.

Polowany potwór jest utrzymywany w tajemnicy przed zebranymi myśliwymi, ale nie jest to Russell — dla wszystkich jest Człowiekiem bez imienia, kimś z imponującym życiorysem zabijania potworów i historią, która jest praktycznie pustą kartą. (Jako ktoś, kto zamienia się w wilkołaka, idealnie byłoby, gdyby Russell miał swoje zdolności w tajemnicy.) I nie jest jedynym, który przynosi bagaż na nocną imprezę: Elsa Bloodstone (Laura Donnelly z The Nevers), wyobcowana córka Ulissesa, przybyła za to, co uważa za swoje przyrodzone prawo, mimo pozornie niewielkiego zainteresowania rodzinnym zawodem.

Zdjęcie: Marvel Studios

Rozwijający się w szybkim 53-minutowym czasie pracy, Werewolf by Night jest mniej więcej tutaj, aby zrobić to, co mówi na pudełku: oferuje stylowe emocje, które są bardziej kiczowate niż przerażające, osadzone w niezbadanym zakątku Marvel Cinematic Universe.To, że jest również prezentowany inaczej niż większość innych dotychczasowych przedsięwzięć MCU, to długa droga.Jego najbliższym rodzeństwem jest WandaVision, ale bez szerszych stawek, które ostatecznie przyjęły, oprócz hołdu.Zabawa polega na rozkoszowaniu się miłością do starych filmów o potworach Universalu, które wszyscy zaangażowani wyraźnie mają, a nie w specjalnych połączeniach MCU.Bystroocy widzowie i badacze Marvela znajdą kilka aluzji do historii komiksów, ale nic tutaj tak naprawdę nie ma na celu zmiany status quo MCU – tylko po to, aby poinformować cię, że hej, są tutaj potwory.

Jako Jack Russell, Gael García Bernal jest wspaniałym surogatem publiczności, kimś, kto lubi być tajemniczy, ale jest też szczęśliwy, gdy porzuca szaradę i staje się przystojnym (może nawet powiązanym) facetem, gdy osiągnie swoje cele.Występ Laury Donnelly jako Elsy Bloodstone jest bardziej ostrożny, ponieważ jej postać zadaje najwięcej pytań – ale także największą szansę na ponowne pojawienie się w kolejnych projektach MCU, jeśli stajnia horrorów Marvela zobaczy więcej akcji w przyszłości.Ale chyba największą gratką jest Harriet Sansom Harris jako Verusa, wdowa po Ulissesie i wieczorna mistrzyni ceremonii, dająca niesamowity spektakl, który dodaje całej tej sprawie ogromną dziecięcą energię.

Werewolf by Night to zarówno świetny środek do czyszczenia podniebienia dla tych, którzy szukają przerwy od zwykłego murowania MCU, jak i dobry sposób na wprowadzenie się w upiorny sezon z przesadnym ustawiaczem tonów.W przeciwieństwie do wielu spraw Marvela, nie jest całkowicie autoreferencyjny, zainteresowany tylko własną wiedzą.Choć raz jest to projekt, który wskazuje na zewnątrz: na historię horroru Hollywood, na potworny kanon Universalu i brutalny ser Hammera.Obejrzyj go i rozważ ponowne odwiedzenie tych wpływów lub sprawdzenie ich po raz pierwszy.Może zakręć płytą Yeah Yeah Yeahs, kiedy zdecydujesz.

Wszystkie kategorie: Recenzje